Oferta hurtowa - kliknij tutaj

Wybielanie zębów węglem, sodą? – Fakty i mity

 

Każdy z nas chciałby cieszyć się śnieżnobiałym, hollywood’zkim uśmiechem niczym z modowych katalogów. Nic w tym dziwnego, piękne zęby są w końcu najlepszą wizytówką i elementem wyglądu, który ma duży wpływ na to jak jesteśmy odbierani przez innych (szczególnie jeśli chodzi o pierwsze wrażenie). Moda na wybielanie zębów nie jest żadną nowością, już od stuleci bowiem człowiek próbuje poprawić wygląd swojego uśmiechu uciekając się do najróżniejszych dostępnych sposobów (niekiedy na prawdę absurdalnych). Co chwilę słyszymy o kolejnej super-metodzie na uzyskanie śnieżnobiałych zębów… Niestety, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa pojawia się też coraz więcej „ofiar” domowych zabiegów wybielających, o czym już teraz alarmują stomatolodzy.

Na forach internetowych można przeczytać wiele o patentach na rozjaśnienie uśmiechu, od których osobom mającym choć podstawową wiedzę w zakresie higieny jamy ustnej aż cierpnie skóra. Ostatnio coraz częściej słyszymy o sposobie na „wybielanie” zębów aktywnym węglem dostępnym w aptekach, wcześniej hitem było stosowanie sody, soli, pasków wybielających i oczywiście nieśmiertelnych żeli, które obecnie (na szczęście) dostępne są wyłącznie dla lekarzy stomatologów i to oni decydują o stężeniu i czasie kuracji zalecanej Pacjentowi.

My również z przerażeniem wysłuchujemy takich kolejnych „genialnych” pomysłów, dlatego też dzisiaj kilka słów o tym jak bezpiecznie wybielić zęby.

 

Domowe wybielanie zębów - mity

  • Po pierwsze: musicie mieć świadomość, iż takie działanie nie jest sposobem na rozjaśnienie naturalnego koloru zębów, a jedynie powierzchniowe usuwanie osadów. Jeśli zatem z natury macie ciemniejszy odcień zębów niewiele zmienicie,
  • Po drugie: przeczytałam sporo instrukcji odnośnie stosowania papki z węglem i zdecydowanie bardziej przemawia do mnie opcja z nałożeniem jej na zęby i pozostawieniem na kilka minut, niż ostre szorowanie i na pewno nie ma mowy o powtarzaniu takiego zabiegu co 2, 3 dni. Postanowiłam też spróbować tej metody żeby wiedzieć z czym mam do czynienia. Mój wniosek? Jednak wolę dobrze czyszczącą, sprawdzoną pastę do zębów niż ten „wynalazek”. Owszem zęby były gładkie i sprawiały wrażenie czystych, jednak miałam świadomość, że częste szorowanie ich takim specyfikiem nie przyniesie niczego dobrego (ja swoje szczotkowałam na prawdę bardzo delikatnie i to tylko przez krótką chwilę, nie wyobrażam sobie, aby można było robić to inaczej). Poza tym efekt nie powalał, szczoteczka nadawała się wyłącznie do wyrzucenia, a wszystko dookoła było czarne,
  • Po trzecie: Pamiętajcie, że wszystko co ścierne powinno być stosowane z uwagą i przede wszystkim z zachowaniem zdrowego rozsądku! Używacie past o wysokim współczynniku ścieralności? Róbcie to z przerwami (mówi się, że stosowanie takiego preparatu powinno być przeplatane myciem zębów delikatniejszą pastą, np. odbudowującą, w stosunku 1:1).

Wybielanie zębów węglem, sodą, a może sokiem z cytryny?

Tak, tak moi drodzy takie produkty według informacji znajdujących się w sieci mają zapewnić nam piękny uśmiech.
Instrukcja informuje, iż sodą oczyszczoną należy płukać jamę ustną, moczyć szczoteczkę w jej roztworze i szczotkować nią zęby. Podobnie sprawa wygląda w przypadku wybielania zębów solą, ale możemy również wcierać w szkliwo świeżo wyciśnięty sok z cytryny… Czy takie wybielanie jest bezpiecznie? NIE!
Takie działanie może doprowadzić tylko do jednego: uszkodzenia szkliwa, jedynej tkanki, która nie posiada zdolności regeneracji, nie będzie w stanie zatem się „zagoić”…
Decyzja czy chcecie ryzykować należy do Was…

Jak bezpiecznie rozjaśnić uśmiech?

Pasty wybielające

Na rynku produktów do higieny jamy ustnej, past określanych jako wybielające jest mnóstwo. Musimy mieć jednak świadomość, że zdecydowana większość z nich swoje działanie opiera na usuwaniu osadów z powierzchni szkliwa. Kawa, herbata, czerwone wino, kolorowe napoje lub silnie barwiące pokarmy to produkty  odpowiedzialne są za powierzchniowe przebarwienia, które tak bardzo nam przeszkadzają. Wyróżniamy dwa rodzaje takich past: polerujące (ścierają osady) i enzymatyczne (rozpuszczające). Efektem ich działania nie będzie więc wybielenie zębów, a jedynie przywrócenie im naturalnego koloru (jeśli z natury mamy ciemniejsze szkliwo, takie pasty niewiele będą w stanie zmienić – to samo, o czym pisałam wyżej przy okazji stosowania papki z węglem). Sporo osób myśli też, że jeżeli użyje bardzo ściernej pasty i wyszczotkuje zęby twardą szczoteczką osiągnie wymarzony efekt, otóż nie. Takim sposobem osiągnąć można co najwyżej podrażnienia dziąseł, a w skrajnych przypadkach nieodwracalne ubytki abrazyjne w szkliwie!

Pamiętajcie, że najpiękniejsze zęby, to zdrowe zęby. Najładniej prezentuje się szkliwo, które jest gładkie i lśniące, czyli po prostu „szczelne”. Stosowanie past odbudowujących, remineralizujących (zawierających, np. hydroksyapatyt) jest receptą na taki właśnie stan rzeczy, ale również dobrym przygotowaniem do wybielania zębów. Dlaczego? Szkliwo, które jest porowate, posiada liczne mikropęknięcia, czy zadrapania będzie bardziej podatne na „chwytanie” osadów. Klientom w HappyDental.pl zawsze tłumaczę to porównując powierzchnię zębów do blatu. Jeśli powierzchnia blatu jest gładka, śliska i jednolita, wszelkie zabrudzenia po prostu się z niej zsuwają, natomiast gdy pojawiają się na niej rysy i pęknięcia stają się one idealnym miejscem do gromadzenia się w nich zanieczyszczeń. Dlatego mocne szkliwo to pierwszy krok do idealnego uśmiechu 

Tyle o pastach działających powierzchniowo, w naszym sklepie znajdziecie jednak również pasty zawierające w składzie nadtlenek karbamidu (uwalniający nadtlenek wodoru). Te preparaty rzeczywiście będą w stanie poprawić kolor samej kości. Nadtlenki bowiem przenikają w głąb zębiny i tam w procesie utleniania zamieniają substancje barwne na bezbarwne, rozjaśniając tym samym kolor zębów. Nadtlenku w pastach jest niewiele, ponieważ po zmianie przepisów maksymalne stężenie tej substancji dostępne dla pacjenta to 0,1%. Taka ilość pozwoli na skuteczne wybielanie zębów, będzie na to jednak potrzebne trochę czasu. Tak, jak w przypadku past ściernych, tak i tutaj warto robić przerwy w stosowaniu preparatu.

Paski wybielające, systemy i pisaki

Podobnie jak w przypadku past, tak i wśród systemów wybielających znajdziemy takie, które działają tylko powierzchniowo oraz takie o intensywniejszym działaniu. Zasada jest taka sama, różni się jedynie sposób ich użycia. W przypadku systemów zazwyczaj dostajemy żel, który wyciskamy na specjalne żelowe nakładki, „montujemy” je na zębach i trzymamy od kilkunastu do kilkudziesięciu minut (w zależności od zaleceń producenta), podobnie sprawa wygląda z paskami i pisakami.

Zabiegi stomatologiczne

W kwestii profesjonalnych zabiegów nie będę się zbytnio rozpisywać, bo w tym przypadku najlepiej zaczerpnąć opinii stomatologa.
Najczęściej stosowaną metodą jest wybielanie nakładkowe, które przeprowadzamy w domu. Pacjent otrzymuje wtedy indywidualnie wykonaną nakładkę oraz żel wybielający. Preparaty tego typu dostępne u lekarzy stomatologów mogą mieć maksymalnie 16% stężenie nadtlenku, dzięki czemu efekt jest szybszy i intensywniejszy.

Bo o biały uśmiech trzeba dbać!

Pamiętajcie, że wybielanie nie jest raz na zawsze i tylko od Nas zależy jak długo efekt się utrzyma. Kawa, herbata, papierosy, nie są sprzymierzeńcami śnieżnobiałego uśmiechu, dlatego aby cieszyć się nim jak najdłużej należałoby je ograniczyć, a najlepiej zupełnie z nich zrezygnować (mówiłam Wam już, że ja kawę piję wyłącznie przez słomkę?).

Ważnym jest też aby zaraz po zabiegu wybielania przestrzegać białej diety, a samej kuracji nie powtarzać zbyt często i co najważniejsze nie na własną rękę.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania związane z higieną jamy ustnej, doborem odpowiedniej pasty czy szczoteczki do zębów – jesteśmy do Waszej dyspozycji.
Zawsze chętnie doradzimy i pomożemy 
Dzwońcie piszcie, odwiedzajcie nas w naszym sklepie stacjonarnym, jesteśmy tu dla Was 

Zachęcam również do śledzenia naszego profilu w serwisie Instagram —> Instagram

Pozdrawiam,
Ania